Na wieść, że zdobyłem niedrogie bilety w promocji flydubai Praga – Sri Lanka (po 1200 zł od głowy), Waszek zapytał: i co, nigdzie dalej? Nie trzeba mnie było drugi raz podpuszczać. Już niebawem wykupiłem dość tanio dwa bilety Colombo –…


Tajlandia. Pięknie. Fascynująco. Bezpiecznie. Łatwo. Niedrogo. Kto jeszcze nie odwiedził Tajlandii, po prostu musi poważnie pomyśleć o tym już teraz! Z każdym rokiem Tajlandia zyskuje na atrakcyjności turystycznej, rozwija się infrastruktura, odkrywane sę nowe atrakcje turystyczne. A przy tym Tajlandia…

Miasto Aniołów. Bangkok. Jest jak zmysłowa kobieta: pełna sprzeczności. Raz subtelna, innym razem porywcza, pożądliwa, niezaspokojona. Zawsze gorąca, zawsze kochająca życie. To eleganckie, ale i to bliższe ulicy. Bywa męcząca, nawet hałaśliwa, ale już po chwili tęsknisz za nią do…

22.08.2011 Droga na południe pozwala doświadczyć charakteru Tajlandii od środka. Zwykłe miasta i stare stolice. Miasta ludzi i miasta małp. Miejsca mistyczne i najzupełniej codzienne. Trzeba nawet zmarnować trochę czasu, żeby posmakować drogi, przestrzeni… Phayao: przystanek w podróży Jak już…

Ruszam na podbój północnych peryferii! Jest ciekawość, jest ekscytacja, jest nawet trochę lęku, bo w tych częściach świata słowo “granica” nosi w sobie pierwiastek konfliktu, słychać w nim “szczęk żelaza”… Chiang Rai To niewielkie miasto leży mniej więcej 4-5 godzin jazdy…

Pewnie istnieje jakaś światowa drogowa lista przebojów. Jestem absolutnie pewien, że Wielka Pętla: Chiang Mai – Pai – Mae Hong Son, droga “tysiąca zakrętów”, zajmuje na niej jedną z pierwszych lokat. Fascynujący trip! Może miejscami równie piękne są odcinki…

CZWARTA WIELKA WYPRAWA: NA PÓŁNOC! Ruszam na północ. Kusi mnie górzysta Tajlandia pogranicza. Trasa ambitna, dwutygodniowa. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to wpadnę na chwilę do Birmy i Laosu 🙂 A przede wszystkim zaliczę Wielką Pętlę: Chiang Mai –…

9.08.2011 Wabiony siłą legendy mostu na Rzece Kwai… tego mostu… miałem do Kanchanaburi wyruszyć z samego rana, o jakiejś 6, “mój” pick-up czekał pod domem, nastawiłem po trzykroć budzik w telefonie, ale obudziłem się… o 12-tej! Możecie wyobrazić sobie, jak byłem…

6.08.2011 Ko Samet – niektórzy piszą Ko (lub Koh) Samed. Małe cudeńko! Z racji niewielkiej odległości od stolicy ulubiona przez młodzież studencką, zwłaszcza w weekendy – ja jechałem zwykłym “państwowym” autobusem ok. 3,5 godz., ale własnym samochodem, minivanem albo taksówką…

Phi Phi zaliczam tylko po drodze na Phuket. Szkoda, bo na pewno warto byłoby na niej zostać przez parę dni. Mam nadzieję, że nadrobię tę stratę w grudniu, w czasie mojej drugiej transtajlandzkiej eksploracji 🙂 Leszek zorganizował mi to tak,…