Jestem w drodze… 1. Zabrzmiało sentencjonalnie – i chciałem żeby tak zabrzmiało 🙂 Ale rzeczywistym faktem jest, że rzeczywiście ruszyłem w drogę w głąb Gwinei. Oczywiście z nieocenioną pomocą Mohameda – jak inaczej trafiłbym na właściwy „dworzec” w Conakry i do…