Hamidreza, gospodarz domu/hostelu namówił nas na wycieczkę na słone jezioro i wydmy pustyni, a następnie piknik i noc pod gwiazdami. Przecież dokładnie to mi się marzyło już od tygodni! Ale oczywiście skończyło się inaczej. Bo u mnie wszystko rządzi się swoim własnym tajemnym planem. Na początek ruszamy w senne, pustynne miasteczko…
