swoją drogą
Bangkok – tak żyje (moje) miasto
Bangkok – tak żyje (moje) miasto

Bangkok – tak żyje (moje) miasto

Postanowiłem zabawić się w turystę i na cel wybrałem China Town. Dla odmiany zjeść coś nietajskiego 🙂 Rzeczywiście, miejsce szczególne. Ciasne, tłumne, mocno klimatyczne Handel i usługi, wszystko i wszystkim, wszędzie. Bardzo ciekawa propozycja: regeneracja twarzy nitką! Do salonów piękności…

Tajlandia 2011: tak to się zaczyna
Tajlandia 2011: tak to się zaczyna

Tajlandia 2011: tak to się zaczyna

Let’s start 🙂 Ruszam. Lecę. A jednak…! UWAGA PO 8 TYGODNIACH: Chyba mi skromność i jakieś zawstydzenie nie pozwoliło naprawdę opisać stanu emocjonalnego, gdy stałem i patrzyłem na te nazwy portów docelowych. Pomieszanie niedowierzania, zdumienia i jakiejś jakby niezasłużonej satysfakcji!…