swoją drogą

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari

Pierwsze godziny w Teheranie

Jesteśmy w Iranie. W Islamskiej Republice Iranu. W Teheranie. Bardzo powoli dociera do świadomości fakt przekroczenia nie jednej, ale kilku granic jednocześnie. Politycznej, geograficznej, religijnej, kulturowej, historycznej, a także – a może przede wszystkim – ludzkiej. Zupełnie inny świat, choć patrząc na ulice, nie ma aż tak wielu różnic w porównaniu do wielu innych azjatyckich krajów. Jednak jest to zupełnie inny świat, o czym będę się dobitnie przekonywał każdego dnia podróży. 

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 1

Co potrzebne

Teraz jesteśmy w Teheranie, konkretnie na dworcu kolejowym, jest druga w nocy. Czekamy na poranny pociąg. Mamy dużo czasu do czekania, za mało żeby zrobić z niego turystyczny przerywnik, ale dobry żeby mieć z niego podróżnicza korzyść. Kupujemy irańską SIM-kartę do telefonu i pakiet internetu mobilnego. Niedrogo. Karta kosztowała bodajże 25 zł, a każdy Gb internetu  100 000 riali, czyli mniej niż 10 zł. Internet w Iranie jest cenzurowany i publicznie niezbyt często oferowany. Żeby korzystać z FB albo YT czy Msg, trzeba zainstalować VPN’a. Siłą rzeczy Facebook nie jest używany przez Irańczyków. Natomiast popularny jest Instagram. A z komunikatorów Whatsapp. Uprzedzając wypadki, pomocna jest także aplikacja Snapp.ir – irański odpowiednik Ubera. Taksówki niemal za darmo, ale przy zamawianiu konieczna pomoc zawsze pomocnych Irańczyków 🙂

Jesteśmy w Teheranie i czekamy na poranny pociąg… Mając sporo czasu podglądamy ludzi. Z miejsca widać, że społeczeństwo Iranu dzieli się na podstawowe dwie kategorie, na własny użytek nazwane: ortodoksi i postępowi. Skąd my to znamy? Oczywiście te dwie wielkie grupy będą miały wewnętrzne podziały, ale teraz nie będziemy tak głęboko wnikać. Po kobietach najwięcej można poznać. Fotografujemy z ukradka, nie wiedząc czy w Iranie jest to dopuszczalne.

 

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 2

Jesteśmy w Teheranie i czekamy na poranny pociąg do Sari (8:15). Mocno podekscytowani, bowiem linia kolejowa przecina góry Alborz i wszystkie znaki w blogosferze podróżniczej mówią, że nie będziemy żałować :). Bilet na zwykły pociąg „osobowy” (mahooney) ledwie 10zł za 7 godzin jazdy! Trzeba kupić w Passenger Service, otwartym od 5:30 – gdyby się ktokolwiek wybierał. Już od piątej pod drzwiami gromadzi się tłumek, który z  chwilą otwarcia drzwi rzuca się do kas, jak po promocje w lidlu 🙂 

8:15 do Sari

No dobrze. Jedziemy. Początki takie sobie. Fajne, ale żeby z tego sensację robić… Do takich obrazów już jesteśmy przyzwyczajeni 🙂

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 3

 

Skały, skały, skały…

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 4

W przerwach od fotografowania zajmujemy się z Waszkiem podglądaniem korytarza i kolejowymi opowieściami ze współpasażerami.

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 5

Uwaga na stronie: w Iranie nie ma żadnej możliwości, żeby usiąść gdzieś i zatopić się w anonimowości. Hello! Skąd jesteście? Iran good? Ile masz lat? Czym się zajmujesz? Gdzie jedziesz? Co już widziałeś w Iranie… Taka przepytanka czeka na ciebie w: taksówce, pociągu, poczekalni, sklepie, na ulicy, przez szybę samochodu (choć wtedy czas pozwala tylko na skrócony zestaw pytań) i na posterunku policji. Wszędzie i zawsze 🙂 No dobrze, jedziemy. Robi się coraz ciekawiej. Ale to dopiero początek. Prawdziwe przebicie przez góry dopiero nas czeka. 

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 6

Tunele, wiadukty, góry o nieprawdopodobnych kształtach i fakturach, zgrzyt kół na zakrętach.

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 7

Po drodze miasteczka, opuszczone wioski, przestrzeń zupełnie  niepodobna do innych…

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 8

Nie dziwne, że zachwyt nie znika twarzy… Poluję z aparatem na małego chłopca w sąsiednim przedziale. Ucieka do taty, wraca, znowu ucieka, w końcu staje i wzrokiem mówi: „No dobra. Masz mnie”…

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 9Bateria aparatu parzy ręce. 

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 10Za-chwy-ca-ją-ce!!! Pociąg Tehran-Sari? Polecam!

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 11

W zeszłym roku pociąg przez herbaciane wzgórza Hill Country w Sri Lance, 5:50 Columbo-Nuwara Elija. W tym roku 8:15 Teheran-Sari. To za rok gdzie? Kolej andyjska w Chile?

Irańskie spotkania, odc.1

A teraz uwaga! Pierwsze niesamowite spotkanie w Iranie! Zaintrygowała mnie Iranka na korytarzu, która bardzo spontanicznie, wzruszająco reagowała na widoki zza okna… Potem dowiedziałem się, ze to jej pierwsza podróż pociągiem od wielu, wielu lat…

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 12

Zauważywszy, że ją ukradkiem fotografuję, kobieta uśmiecha się szeroko i sama podchodzi i zaczyna konwersację.

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 13

Kobieta? Do obcego mężczyzny?! W Iranie?!! Ach, jakie to było miłe spotkanie i ciekawa rozmowa. Mam wielką nadzieję, że będzie okazja dokończyć konwersację w Teheranie, tuż przed powrotnym lotem do Istambułu.

A maszynista ciągle zawija te swoje tunele, mosty i zakręty…

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 14

Najzabawniejsze w przebiegu tego dnia, że przyjeżdżamy do Sari lesie po 15-tej, a więc mamy jeszcze pół dnia, żeby znaleźć jak najtańsze lokum i powłóczyć się po mieście. Tani i dość podły hotelik wskaże nam obsługa knajpki z kebabem, przy której się zatrzymaliśmy na krótki recharge), a podwiezie nas do niego właściciel za darmo swoim samochodem. Wynegocjowaliśmy cenę 1000000 riali za noc (na oko 85 zł). Krótki prysznic i w miasto. 

A więc to tak wygląda?

To są nasze pierwsze ulice Iranu. Jesteśmy na wybrzeżu morza kaspijskiego jakieś… 1000 km od granicy z Armenią, którą przekroczyliśmy pieszo… wczoraj rano!!! Trudno to dociera do świadomości 🙂

Otoczeni z miejsca zostaliśmy Irańczykami, którzy na wieść że naszą ojczyzną jest Lachestan, promienieją z radości i z miejsca ustawiają się do aparatu albo robia sobie z tobą selfie. Chętnie się z nim dzielą, bo kolejną popularna aplikacja jest share-it.

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 15

Obdarowują gorącym chlebem i nie przyjmują za niego pieniędzy…

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 16

Albo nawet zaproszą do gry w kosza, nie przyjmując do wiadomości, że nie umiesz celnie wrzucić papierka do kosza, nie mówiąc o piłce i obręczy…

Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari 17

Jeden dzień wystarczy żeby zakochać się w Iranie! A przecież to dopiera sam początek naszych irańskich wojaży 🙂 Będzie się działo, oj będzie! Już jutro (jakby dzisiaj nic się nie wydarzyło)…

  

Odpowiedź do artykułu “Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 7: Koleją do Sari

  1. Pingback: Swoją drogą... Gruzja-Armenia-Iran-Stambuł. Dzień 16: Esfahan i Teheran bye bye!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.