swoją drogą

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół

Tangalle Beach

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 1

Tangalle. Tropikalne, cejlońskie słońce. Spektakularnie piękna plaża. Mięciutki piasek. Gorący ocean. Wielkie żółwie morskie. Kajaki na lagunie. Ptaki, warany, makaki. Guesthouse w najdalszym odludziu. Nic nie musisz. Niczego nie potrzebujesz. Spokój. Szczęście. Sri Lanka.

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 2

Tangalle Beach to ostatni etap naszej cejlońskiej ekskursji. W ciągu jednego długiego dnia przejechaliśmy autobusem z Adam’s Peak do Hatton, pociągiem przez herbaciane wzgórza do Elli i dalej na południe lokalnymi połączeniami autobusowymi do Tangalle.

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 3…żeby ostatecznie już po zmierzchu zapukać do zamkniętych bram niemal opuszczonego geusthousu Starlight Cabanas, gdzie spodziewano się nas dopiero następnego dnia. Na nasze wieczorne przybycie drzwi oczywiście otworzono i przyjęto nas bardzo miło domkiem z hamakiem i gorącym curry.

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 4

Za 1 chalet na  dwie noce, zarezerwowany przez booking.com z 6 tygodniowym wyprzedzeniem, zapłaciliśmy 27 USD. Co daje cenę mniej niż 25 zł za osobę za noc! Nasz hotel ulokowany był mniej więcej 4 km plażą od miasta. Spacerując do miasta i z powrotem niestety nudy: słońce, woda, piasek, palmy, słońce, woda, piasek, palmy, słońce…

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 5

Czasem trafił się jakiś sympatyczny towarzysz spaceru…

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 6

A dalej tylko słońce, woda, piasek, palmy, słońce…

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 7

Ludzie, psy i kozy…

Jak już wspomniałem nasz “hotel” znajdował się na tak dzikim odludziu (Marakolliya Beach), że nawet kierowcy tuk tuków mieli problem z dotarciem.

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 8

Mieszkanie w takim miejscu ma tę cudowną cechę, że jesteś najbliżej normalnego życia. Możesz wręcz fizycznie odczuć ten wielki dystans, który pokonałeś z Polski, żeby tu dotrzeć. Wszystko, co cię denerwuje, irytuje, złości, przygnębia w kraju, tutaj znika w kurzu i spiekocie. Zazdroszczę sam sobie, że mnie tu przywiodło z małym plecakiem na plecach. Zabawne, że gdy drugiego wieczoru mieliśmy zostać w naszym hotelu zupełnie sami, gospodarze przed wyjazdem zapewnili nam kolację po sąsiedzku w innym guesthousie. Chyba nawet o kogoś z rodziny. Gdy tam doszliśmy, okazało się,  że prócz nas będzie się kolacją raczyła jeszcze tylko jedna jedyna para tam mieszkających turystów. Szybko okazało się, że to… Polacy 🙂  W obu hotelach byliśmy tego wieczoru jedynymi gośćmi 🙂

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 9

Spacerując po okolicy dostrzegliśmy w obejściu jednego z domów europejsko wyglądającą kobietę, karmiącą swoje psy, wśród których wyróżniał się pies… do złudzenia przypominający kozę. Kobieta znajdowała się zbyt daleko od nas, żeby nawiązać kontakt, ale pieskoza była częstym gościem na terenie naszego Cabanas. Dawała się nawet głaskać, póki ktoś z obsługi nie przegonił jej jak małpy, skaczące po dachach bungalowów.

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 10

Mimo rażącego podobieństwa, koza była niewątpliwie psem. Jadła jak pies, biegała razem z psami, nawet próbowała szczekać w tym samym momencie co psy (choć jej szczekania do złudzenia przypominało meczenie kozy).

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 11

Z drogi, małpy!

Wracając jednego popołudnia z miasta tuk tukiem, przegoniliśmy z kolei gromadkę wszędobylskich tutaj małp z charakterystycznymi, długimi ogonami.

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 12

Pokaźne ich stadko okupowało murek małej buddyjskiej kapliczki. Niemal czarna twarz w otoczeniu szarych, bujnych włosów świadczyła o tym, że mieliśmy do czynienia z rodziną langurów szarych (a może hulmanów czubatych, co chyba oznacza te sam podgatunek małp). Bardzo badawczo nam się przyglądały…

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 13

Kurs zrobiony tuk tukiem i spotkanie z ciekawskimi langurami stał się dla nas niemal wizytówka południowej Sri Lanki. Pozwoliłem sobie nawet zmontować na ten temat krótki film. Zapraszam 🙂

Jazda tuk tukiem to przyjemność na Sri Lance sama w sobie, wiadomo. Tutaj, w Tangalle, jak nie małpy na drodze, to zawsze można było pogonić małego warana 🙂

Miasto Tangalle czy Tangalla?

Tradycyjnie w Azji łacińska transkrypcja nazw własnych rządzi się dość swobodnymi regułami 🙂 Raz na mapie stoi “Tangalle”, innym razem “Tangalla”. A tak naprawdę to miasto nazywa się තංගල්ල. W Tangalle na pewno warto wejść na lokalny targ pod dachem (obok dworca autobusowego). Samo życie, w jago najbardziej lokalnym kolorycie. Na przykład ręczna produkcja miazgi kokosowej.

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 14

Handel warzywami…

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 15

lub suszoną rybą.

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 16

Inna koniecznością jest odszukanie jednego jedynego sklepu monopolowego (w samym centrum, ale trzeba pytać o drogę!). O kupowaniu alkoholu w Sri Lance pisałem na początku mojej opowieści. Drobna uwaga backpackerska. Pieniądze najlepiej wymieniać w sklepie jubilerskim. W banku niby kurs prawie taki sam, ale nie dość, że trzeba odczekać swoją kolejkę, to jeszcze każą przy okienku okazać paszport z wizą. U jubilera nic takiego nie wymagają, a wymiana zajmuje pięć sekund.  OK. Na dzisiaj wystarczy.

Etap 7: Tangalle Beach. O kozie, która była psem i małpach czmychających spod kół 17

Jutro czekają nas żółwie i kajaki na lagunie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.